Biegaczka pozuje do zdjęcia na tle Góry Miedzianki. W tle widać innych piechurów.

Królewska Batalia – 48 km zimowej przygody!

Są tacy, którzy po 26 kilometrach cieszą się z mety. I tacy, którzy pytają: „a którędy dalej?”. To właśnie na nich czeka Królewska Batalia, dłuższa trasa Zimowego Maratonu Świętokrzyskiego 2027.

Już 16 stycznia 2027 roku spotkamy się w Korzecku, by wyruszyć na 48 kilometrów przez zimowe Góry Świętokrzyskie.

Plakat informacyjny: biegacze w zimowej scenerii. Widoczny napis: Królewska Batalia - 48 kilometrów Zimowy Maraton Świętokrzyski

Leśne ścieżki, piękne panoramy i wiele godzin z dala od codziennego pośpiechu, to właśnie Królewska Batalia. Propozycja dla tych, którzy lubią spędzać czas w terenie i chcą przeżyć zimową przygodę na dłuższym dystansie. Tego dnia obowiązki mogą poczekać, a telefon przyda się przede wszystkim do uwieczniania widoków i wspólnych chwil.

Na trasie znajdzie się miejsce zarówno na rozmowy, jak i na chwilę ciszy w lesie. Nie zabraknie też okazji do zawierania szlakowych znajomości. W końcu po kilku wspólnych kilometrach ktoś spotkany po raz pierwszy może zostać kompanem aż do mety.

Królewska Batalia w liczbach:

  • Termin: 16 stycznia 2027 roku

  • Start i meta: Europejskie Centrum Edukacji Geologicznej Uniwersytetu Warszawskiego w Korzecku

  • Dystans: 48 km

  • Przewyższenie: 1250 m

  • Limit czasu: 13 godzin

Kolorowo ubrana kobieta wędruje na trasie Zimowego Maratonu Świętokrzyskiego.

To trasa dla osób, które mają już doświadczenie w dłuższych wędrówkach lub biegach i chcą sprawdzić się w zimowych warunkach. Dystans oraz przewyższenie wymagają przygotowania, rozsądnego rozłożenia sił i zachowania energii na końcowe kilometry. Trasę można pokonać biegiem, marszem lub łącząc obie formy, zgodnie ze swoimi możliwościami i w wyznaczonym limicie czasu.

Trójka biegaczy na trasie Zimowego Maratonu Świętokrzyskiego.

Warto zabrać ze sobą również dobry humor. Przyda się przez całą drogę, podobnie jak towarzystwo osób, dla których styczniowa sobota spędzona w górach jest jednym z najlepszych sposobów na rozpoczęcie roku.

A na mecie? Satysfakcja z pokonanych 48 kilometrów i pełne prawo, by na chwilę zasiąść na tronie. Choć coś nam mówi, że zwykłe krzesło też wtedy zostanie przyjęte po królewsku.

Zarezerwujcie 16 stycznia na Królewską Batalię. Do zobaczenia na starcie!