Grupowe_zimowe_wesołe1

Zimowy Maraton Świętokrzyski nadchodzi! 16 stycznia 2027 spotykamy się w Chęcinach!

Są takie rzeczy, które człowiek robi raz i mówi: „nigdy więcej”. A potem mija kilka miesięcy, przychodzi jesień i nagle zaczyna sprawdzać, kiedy ruszają zapisy.

Zimowy Maraton Świętokrzyski ma w sobie właśnie coś takiego.

16 stycznia 2027 roku znów spotkamy się w Chęcinach, żeby w środku zimy ruszyć na świętokrzyskie szlaki. Do wyboru będą dwa dobrze znane dystanse: 26-kilometrowa Rycerska Szarża oraz 48-kilometrowa Królewska Batalia.

A co wydarzy się pomiędzy startem i metą?

Zima napisze własny scenariusz

Poprzednie edycje nauczyły nas jednego – tutaj naprawdę trudno przewidzieć warunki. Bywał śnieg i mróz, było błoto, wiatr, śliskie ścieżki i pogoda, która potrafiła zmienić charakter trasy niemal z godziny na godzinę. I właśnie to jest częścią Zimówki.

Możemy przygotować trasę, punkty kontrolne, oznaczenia i całą organizację, ale ostatnie słowo zawsze należy do Gór Świętokrzyskich i zimy.

– Nie chcemy robić imprezy, która każdego roku wygląda dokładnie tak samo. Zimowy Maraton Świętokrzyski ma swój charakter właśnie dlatego, że nigdy do końca nie wiadomo, co zastaniemy w styczniu. Możemy obiecać dobrą organizację, ciekawą trasę i atmosferę. Śniegu obiecać nie możemy, choć oczywiście zamówienie zostało złożone – śmieje się Jacek Nowak Dyrektor Zimowego Maratonu Świętokrzyskiego.

Pewne jest to, że choć Góry Świętokrzyskie nie próbują imponować wysokością, bardzo szybko potrafią udowodnić, że liczba metrów nad poziomem morza nie mówi wszystkiego.
Będą leśne ścieżki, kamienie, korzenie, podejścia i zbiegi. Będą też miejsca, w których warto na chwilę podnieść wzrok znad własnych butów.

A nad tym wszystkim – Zamek Królewski w Chęcinach, bez którego trudno już wyobrazić sobie Zimówkę.

Na pierwszym planie: grupa uczestników zimowego maratonu świętokrzyskiego. W tle: Zamek Królewski w Chęcinach

26 czy 48 kilometrów?

Rycerska Szarża i jej 26 km dystans będzie propozycją dla tych, którzy chcą poczuć klimat Zimowego Maratonu Świętokrzyskiego na krótszym dystansie. Nie oznacza to oczywiście spaceru po parku. Świętokrzyskie szlaki zadbają o to, żeby medal na mecie był uczciwie wypracowany.

Dla tych, którym 26 kilometrów pozostawia niedosyt, czeka 48 kilometrowa Królewska Batalia.

Od początku zależało nam na tym, żeby Zimowy Maraton Świętokrzyski nie był wydarzeniem wyłącznie dla osób ścigających się o wynik. Jedni przyjeżdżają walczyć o dobry czas, inni chcą sprawdzić siebie, a jeszcze inni po prostu przeżyć fajną zimową przygodę w górach. I wszyscy spotykają się na tej samej mecie – mówi Paweł Milewicz – Prezes Stowarzyszenia Świętokrzyski Poziom Gór.

Nie tylko start i meta

Zimowy Maraton Świętokrzyski to jednak znacznie więcej niż kilometry zapisane na zegarku. Ci, którzy byli z nami podczas poprzednich edycji, wiedzą, że ten weekend zaczyna się jeszcze przed startem. Chcemy, żeby podobnie było w 2027 roku.

W poprzedniej edycji hitem było nocne zwiedzanie Zamku Królewskiego w Chęcinach – z zimową, wieczorną atmosferą, widokiem na Chęciny i wspólnym ogniskiem. Co planują organizatorzy na edycję 2027? Zobaczymy!

Czwórka uczestników maratonu w kolorowych strojach skacze z radości w górę.

Na razie nie zdradzamy wszystkiego. Do 16 stycznia zostało jeszcze trochę czasu, a Zimowy Maraton Świętokrzyski lubi czasem zaskoczyć.

Pewne jest jednak to, że kiedy ostatni uczestnicy przekroczą linię mety, wcale nie będzie to oznaczało końca wydarzenia.

Po zamknięciu mety przyjdzie czas, żeby zamienić górskie buty na… właściwie nie, możecie zostać w górskich butach.

Grupa uczestników maratonu pozuje do zdjęcia na trasie.

Na scenie pojawi się Leniwiec. Koncert będzie finałem zimowego dnia, ale już bez pilnowania tempa, międzyczasów i kolejnych kilometrów. Po prostu muzyka, ludzie i okazja, żeby razem zakończyć ten wyjątkowy dzień tak, jak na to zasługuje, czyli z przytupem!

Największą satysfakcję daje nam to, że uczestnicy wracają. Czasem ktoś na mecie zarzeka się, że to był ostatni raz, a kilka miesięcy później widzimy jego nazwisko na kolejnej liście startowej. Chyba najlepsze, co możemy zrobić jako organizatorzy, to stworzyć wydarzenie, do którego chce się wracać – dodaje Dyrektor imprezy, Jacek Nowak.

Duża grupa piechurów wędruje przez zimowe Góry Świętokrzyskie. W tle widoczne jest Centrum Edukacji Geologicznej w Korzecku.

Medal, którego nie znajdziecie na żadnej innej mecie

Jest jeszcze coś, co czeka na każdego, kto dotrze do mety.

Medal Zimowego Maratonu Świętokrzyskiego.

Nie chcemy, żeby był tylko kolejnym krążkiem, który po powrocie do domu ląduje w szufladzie. Każdego roku przygotowujemy go specjalnie, nawiązując do charakteru wydarzenia, Gór Świętokrzyskich i miejsca, w którym się spotykamy. To ma być mała pamiątka dużej historii.

Uczestniczka Zimowego Maratonu Świętokrzyskiego prezentuje medal na mecie.

Chcemy, żeby uczestnik, patrząc na medal nawet kilka lat później, od razu przypomniał sobie konkretną edycję. Pogodę, trasę, ludzi, może jakiś kryzys na którymś kilometrze. Medal jest nagrodą, ale przede wszystkim ma być pamiątką tego dnia – podkreśla Paweł Milewicz – Prezes Stowarzyszenia Świętokrzyski Poziom Gór.

Jeśli jeszcze nigdy nie było Cię na Zimówce, edycja 2027 może być dobrym momentem na pierwszy raz.

Zapisy ruszają 5 października 2026 roku o godz. 20:00.

A potem pozostanie już tylko czekać.

Zimowy Maraton Świętokrzyski – 16 stycznia 2027 roku.
Rycerska Szarża – 26 km
Królewska Batalia – 48 km

Do zobaczenia w Chęcinach!

Dwoje uczestników Maratonu pozuje ze swoimi psami na szczycie Góry Miedzianki.
Biegacz uśmiecha się do zdjęcia na trasie Maratonu.
Zdjęcie grupy piechurów na trasie maratonu. Widoczne są ich plecaki oraz numery startowe.
Uśmiechnięta uczestnicza maratonu podnosi kijki trekkingowe w górę. W tle widać innych uczestników.
Widok z drona na dużą grupę uczestników maratonu, w tle widać Zamek Królewski w Chęcinach na tle różowego nieba.
👉 Przeczytaj dokładnie regulamin (Regulamin) Niech moc będzie z Tobą 😊😎
#zimowymaratonświętokrzyski2026